reklama

Starosta dementuje "szpitalne" plotki o połączeniu placówek w Makowie i Pułtusku

Beata Dzwonkowska
arch.
O rzekomym pomyśle połączenia szpitala w Pułtusku, który ma problemy finansowe, ze szpitalem w Makowie zrobiło się głośno. - Słyszę wiele wypowiedzi na ten temat, które burzą spokój mieszkańców, a są nieprawdziwe, bez oparcia o fakty. Ktoś specjalnie czyni zamęt. Żadnego połączenia szpitali nie będzie - mówił wzburzony starosta Zbigniew Deptuła na sesji rady miejskiej 22 stycznia i powtarzał to wielokrotnie.

- W mieście słychać było plotki, że już zarząd podjął decyzję, że nawet rada uchwaliła fuzję. Stąd niepokoje
mieszkańców. Nawet makowski ksiądz ogłaszał mszę w intencji pomyślnych rozmów dotyczących połączenia. To mogło mieszkańców utwierdzić w przekonaniu, że jednak fuzja jest realna. Być może wyjściem byłoby zorganizowanie konferencji prasowej, aby od razu, zanim plotki się rozejdą, zdementować je i wyjaśnić sytuacje, bo myślę, że my wszyscy tu obecni martwimy się o przyszłość naszego szpitala- wyjaśniał na sesji swoje zaniepokojenie całą sytuacją przewodniczący rady miejskiej, Jerzy Dąbrowski.

Leczymy pacjentów z Pułtuska

- Jestem ostatnią osobą, która zrobiłaby coś niekorzystnego dla powiatu. Na co by mi był szpital z długami? No po
co? Samobójcą nie jestem - mówił starosta i dokładnie wyjaśnił zgromadzonym sytuację. - Starosta pułtuski takie
pismo faktycznie wysłał. Nie pierwszy raz, bo tym tematem zajmowaliśmy się także trzy lata temu. Wtedy byliśmy
jako zarząd przeciwni jakimkolwiek łączeniom. Każde pismo musi być jednak przedstawione zarządowi, a ten powinien na spokojnie je przeanalizować. Oczywiście, że nie chcemy żadnego szpitala i o tym w ogóle nie ma tu mowy, ale jest kilka kwestii, nad którymi musieliśmy się pochylić. Wcześniej o tym nie mówiłem, bo też sam nie wiedziałem jak wygląda sytuacja. Musiałem się rozeznać, porozmawiać i teraz mam lepszy obraz tego co się dzieje. Po pierwsze, szpital w Makowie przyjmuje coraz więcej pacjentów z Pułtuska. Ma to wpływ na nadwykonania, które już w tej chwili wynoszą ponad 3 mln złotych. Leczymy dzisiaj obcych pacjentów, a nie dostajemy za nich pieniędzy, bo kontrakt ma Pułtusk a nie Maków. I właśnie dlatego ten temat nas poruszył i chcieliśmy się dowiedzieć czegoś więcej.

Jest kilka opcji pomocy szpitalowi
Starosta w ubiegłym tygodniu pojechał na rozmowę do NFZ. - Chciałem poznać szczegóły dotyczące sytuacji szpitala w Pułtusku, ale przede wszystkim zapytać o możliwość odebrania pieniędzy, który wpłynęły do Pułtuska, choć to do nas trafiają pacjenci i to nam się należą za nich pieniądze. Jednak nasz szpital nie może odmówić przyjęcia pacjenta z powiatu pułtuskiego np na Szpitalny Oddział Ratunkowy, bo w tamtym szpitalu nie ma takiego oddziału - mówił starosta. - Usłyszałem kilka opcji związanych z przyszłością pułtuskiego szpitala. Nie wygląda to dobrze. Być może przejmie go prywatny podmiot, gdyż inaczej grozi mu zamknięcie. Nikt oczywiście nie chce do tego dopuścić, ciągle trwają starania o naprawdę tej sytuacji.

Jedną z opcji byłoby stworzenie w Pułtusku filii szpitala makowskiego. Dyrekcja i budżet byłby w Makowie, podobnie jak podstawowe oddziały, a w Pułtusku znalazłyby się tylko oddziały specjalistyczne. Prawda jest taka, że niektóre oddziały, jak na przykład porodówki, nie są opłacalne ani w Makowie, ani w Pułtusku, z korzyścią można by zrobić jeden oddział w jednym tylko szpitalu, wtedy nie generowałby strat. Wojewoda być może sam podejmie decyzje, nie wiemy jaką. Może być też tak, że kontrakty będą proporcjonalne do liczby mieszkańców powiatu. Wiecie, że wtedy dla byłaby to tragedia, bo leczymy znacznie więcej ludzi spoza powiatu. Ochrona zdrowia wymaga zmian i trwa próba szukania najlepszych rozwiązań. Szpital w Pułtusku ma blok operacyjny i nowy sprzęt za 10 mln zł. My musimy wyremontować blok, aby w ogóle przeprowadzać operację. To koszt 10 mln, nie mówiąc o sprzęcie. Są więc tematy, które nas z Pułtuskiem zbliżają. Ale nie zmienia to faktu, że na chwilę obecną my, jako powiat, nie zgadzamy się na żadne połączenie, a co przyniesie przyszłość - zobaczymy. Ja mam tylko nadzieję, że radni poprą moją prośbę o dofinansowanie szpitala. Będziemy prosić o wsparcie wszystkie samorządy, dla dobra mieszkańców całego powiatu.

60 sekund biznesu: W Polsce sięgajmy po rzeczy polskie

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3